Na Wschód – blog o Europie Środkowo-Wschodniej

Blog o Europie Środkowo-Wschodniej

Tu znajdziesz Na Wschód:

Kijów na szybko i na gorąco

Kijów na szybko i gorącoMarszrutka z Borispola, gdzie znajduje się kijowskie lotnisko, przemierza przestrzeń między dwoma miastami w kilkadziesiąt minut. Wysiadamy na przedmieściach, klimat w niczym nie przypomina wielkomiejskiego. Szybka przesiadka na metro i kolejna godzina spędzona pod ziemią. W końcu docieramy na miejsce, czyli do samego centrum stolicy. Kijów robi rażenie! Zwłaszcza po zwiedzeniu kilku krymskich miast i ostatnim dniu w Symferopolu. Czytaj dalej »

Oddam Na Wschód w dobre ręce (edycja II)

Oddam Na Wschód w dobre ręce IIWielkimi krokami zbliżają się drugie urodziny bloga „Na Wschód”. Chciałbym obejść tę okazję z należnym jej przytupem. Dlatego po raz drugi oddaję łamy bloga jego czytelnikom. Poprzednia edycja projektu cieszyła się sporym powodzeniem, mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. W wielkim skrócie: Wy piszecie, przesyłacie teksty do mnie, ja je publikuję na Na Wschód. Tym razem będzie konkretny temat, jak również konkretna nagroda. Czytaj dalej »

Obca Planeta Kaukaz

Planeta Kaukaz - recenzjaKilka dni temu skończyłem czytać książkę Wojciecha Góreckiego „Planeta Kaukaz„. Dlaczego planeta? Może z powodu mnogości zamieszkujących ten teren narodów, nacji, grup etnicznych i religijnych. Ale bardziej chyba dlatego, że to nie planeta Ziemia. Nie dla nas i nie dla mnie. Miejsce z wielu powodów obce, dziwne, momentami przerażające. Reportaże Góreckiego na temat północnego, w większości rosyjskiego Kaukazu, nie są z tych, które powodują, że ma się ochotę zarzucić plecak i ruszyć w podróż. Wręcz przeciwnie, mnie one jeszcze głębiej wciskały w fotel, z błogim przeświadczeniem, że Polska to jednak fajny kraj. Może nie aż tak ciekawy, ale fajny. Czytaj dalej »

Gość Na Wschód: Janyugo – Granice

Było lato 2003. Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel: spędzić wakacje w Rumunii. Udało się, ale nie to jest tematem tego tekstu. Chcę opisać, jak przekraczaliśmy granice na naszej drodze, a były to przejścia niebanalne. Czytaj dalej »

Rumuńskie wspomnienia – Brasov

Rumuńskie wspomnienia - BrasovPonieważ nasza podróż po Rumunii przebiegała początkowo dokładnie według planu, bardzo szybko przenieśliśmy się do Brasova. Zostawiliśmy za sobą budzący sprzeczne uczucia Bukareszt, aby znaleźć się w miejscu, które reklamowane jest jako jedno z najładniejszych rumuńskich miast. I przyznać trzeba, że taka reklama jest jak najbardziej na miejscu. Czytaj dalej »

Sponsorzy