Marszrutka z Borispola, gdzie znajduje się kijowskie lotnisko, przemierza przestrzeń między dwoma miastami w kilkadziesiąt minut. Wysiadamy na przedmieściach, klimat w niczym nie przypomina wielkomiejskiego. Szybka przesiadka na metro i kolejna godzina spędzona pod ziemią. W końcu docieramy na miejsce, czyli do samego centrum stolicy. Kijów robi rażenie! Zwłaszcza po zwiedzeniu kilku krymskich miast i ostatnim dniu w Symferopolu. Czytaj dalej »
Naród, zupełnie jak człowiek, czuje się dużo lepiej, kiedy może pokazać swoje drzewo genealogiczne sięgające zamierzchłych czasów i usiane dziadkami z Wermachtu AK. W przypadku narodu na poziom zadowolenia istotny wpływ ma moc mitów narodowych. Naród w ten sposób znobilitowany czuje się pewniej na własnym terytorium, jest bardziej „spójny” i odróżnia się od sąsiadów. Nie inaczej jest w przypadku Ukraińców. Nasi wschodni sąsiedzi mają całkiem pokaźny zbiorek narodowych mitów dotyczących starożytnego pochodzenia Ukrainy. Czytaj dalej »
Ponieważ kolejne wakacje zbliżają się wielkimi krokami, najwyższy czas zamknąć wspomnieniowo zeszłoroczną wizytę na Krymie. Do opisania została mi jedynie stolica półwyspu, czyli Symferopol. Konia z rzędem temu, kto odwiedzi Krym i nie pojawił się w tym mieście przynajmniej dwa razy. My zaliczyliśmy je podczas dwutygodniowych wakacji trzykrotnie. Symferopol jest bowiem główną stacją tranzytową dla turystów zwiedzających Krym. Stąd podróż się zaczyna i tutaj się kończy, niezależnie od tego, jaki środek transportu wybierzemy. Czytaj dalej »
Właśnie wróciłem z krótkich wakacji, choć tym razem nie na wschód. Ciepło, słońce i wakacyjny klimat obudziły we mnie chęć powrotu wspomnieniami na Krym. A jest tam jeszcze kilka miejsc, o których jeszcze nie pisałem. Jeśli więc chcecie wiedzieć, gdzie są fajne plaże i ładne widoki, zapraszam do lektury. Jeśli interesuje Was, gdzie widoki są nieszczególne, zapraszam również. Czytaj dalej »
Jako że dzisiaj Dzień Kobiet, będzie o kobietach. A konkretnie o ukraińskich feministkach z organizacji Femen. Każdy pewnie już o nich słyszał, przy okazji któregoś z ich hmm… barwnych wystąpień. Dziewczyny realizują swój społeczny program posługując się prowokacją i erotyzmem. Ich protesty przyjmują najczęściej formę rozbieranych happeningów. Faceci są oczywiście zachwyceni, kobiety chyba różnie. Jedno jest pewne, organizacja, dzięki takim metodom, wzbudza zainteresowanie, czyli osiąga swój cel. Czytaj dalej »