przez admin
Ponieważ sezon urlopowy zbliża się wielkimi krokami, najwyższa pora zabrać się za planowanie wakacji. Osobiście gorąco polecam podróż na Litwę, którą sami kilka lat temu odwiedziliśmy. Wspomnienia z tej wyprawy uwieczniliśmy na zdjęciach, którymi mam zamiar się z Wami podzielić. Jeśli ktoś natomiast ma ochotę na nieco więcej informacji, zachęcam do przeczytania wspomnień z naszej podróży na Litwę. Read more »
przez admin
Zakurzonych dlatego, że od naszych łotewskich wakacji minęły prawie 3 lata. A że przy tej okazji nie powstały żadne pisemne świadectwa, wspomnienia kurzą się jeszcze bardziej. Pozwolę sobie w tej sytuacji skorzystać z prawa blogera i opisać rzecz tak, jak ją dzisiaj pamiętam. Wpis nie aspiruje zatem do bycia „Encyklopedią Miast Łotewskich Które Odwiedziłem”, a raczej ich subiektywnym przeglądem wraz z przydatnymi dla turysty informacjami. Jeśli kogoś interesują zdjęcia z tej podróży, to zapraszam do wpisu Łotwa w obiektywie. Read more »
przez admin
Sezon urlopowy, przez niektórych, co szczęśliwszych, zwany wakacjami, nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Nie oznacza to jednak, że należy zaszyć się w domu i czekać na długą, chłodną i brzydką zimę. Wręcz przeciwnie, wrzesień jest doskonałym miesiącem na wyjazd. A miejscem doskonałym na wyjazd są, bliskie nam przecież, kraje bałtyckie. A że przed każdą podróżą dobrze jest zapoznać się z relacjami ludzi, którzy już dane miejsce odwiedzili, zapraszam na subiektywny przegląd wspomnień z podróży do naszych północno-wschodnich sąsiadów. Read more »
przez admin
Było lato 2003. Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel: spędzić wakacje w Rumunii. Udało się, ale nie to jest tematem tego tekstu. Chcę opisać, jak przekraczaliśmy granice na naszej drodze, a były to przejścia niebanalne. Read more »
przez admin
Po ponad dwóch miesiącach od naszego powrotu z Rumunii, dotarłem w końcu szczęśliwie do ostatniego odcinka Rumuńskich wspomnień. Po opuszczeniu gościnnego Vama Veche udaliśmy się na północ, w kierunku Konstancy. Naszym celem nie było jednak największe miasto Dobrudży, ale jedna z nadmorskich wiosek, Eforie Sud. Z tego miejsca do Konstancy jest jedynie kilka kilometrów, co bardzo nam odpowiadało pod względem logistycznym, jako że następnego dnia wcześnie rano musieliśmy wracać do Bukaresztu. Read more »
przez admin
Przyznam, że do pomysłu odwiedzenia Vama Veche podchodziłem do samego niemal końca ze sporą rezerwą. Zupełnie niepotrzebnie. Wizyta w tej małej nadmorskiej mieścinie okazała się decyzją najlepszą z możliwych. Zwłaszcza w kontekście naszego pierwszego spotkania z rumuńskim wybrzeżem. Read more »
przez admin
Podczas każdej podróży zdarzają się momenty lepsze i gorsze. Te drugie często są związane z rozminięciem się oczekiwań z tym, czego naprawdę na miejscu doświadczamy. Tak właśnie było w naszym przypadku z Deltą Dunaju i maleńką wioską u jej ujścia, czyli Sfântu Gheorghe. O tym, jak owe wyobrażenia wyglądały, można przekonać się tutaj. Ja skupię się na ich konfrontacji z, niejednokrotnie dość brutalną, rzeczywistością. Read more »
przez admin
Moje pierwsze spotkanie ze wschodem Europy miało miejsce całkiem niedawno i całkiem przypadkowo. Na początku czerwca dowiedziałam się, że mam wolny długi weekend. „Jedźmy do Kijowa”, zaproponowała koleżanka. I pojechałyśmy. Pociągiem. Ktokolwiek ze znajomych usłyszał „pociąg na Ukrainę”, otwierał oczy ze zdziwienia, a następnie zaczynał roztaczać wizje szeregu niebezpieczeństw czyhających w takim środku transportu na dwie młode, niewinne osoby. Uważać na przemytników, uważać na celników, uważać na złodziei, uważać na towarzyszy podróży. Strach się bać. „Nie może być tak źle”, pomyślałyśmy. I okazało się, że miałyśmy rację. Podróż pociągiem do Kijowa jest bezpieczna i wygodna. I – przyznaję, że to mnie trochę zaskoczyło – na stację w Kijowie wjechaliśmy idealnie punktualnie! Read more »