Granicę polsko-czeską przekraczamy, niemal jej nie zauważając. Kierujemy się na Trutnov, żeby tuż przed miastem skręcić w lewo. Pierwsze wrażenia: górskie drogi w Czechach są porządniejsze niż u nas, a przejazdy kolejowe lepiej oznakowane. W powietrzu unosi się świeży zapach gór i lasu. Gdzieniegdzie na łąkach, w równych rzędach leżą walcowate bele skoszonego siana. Droga nie jest szczególnie stroma i nasz mały bolid radzi sobie całkiem żwawo. Do czasu… Czytaj dalej »
Podróżując po Czechach co rusza natykaliśmy się na charakterystyczne zdobienia budynków. Najczęściej brązowe lub szare elementy na białym tle. Tematyka to najczęściej sceny z życia rycerzy i szlachty lub scenki rodzajowe. Choć zdarzały się również elementy bardziej abstrakcyjne. Wszystkie zdobienia łączyła technika wykonania i ogólna estetyka. Nieco później, wertując przewodnik znaleźliśmy nazwę tej techniki dekoracyjnej – sgraffito. Powstała już w starożytności, a swój rozkwit przeżywała we włoskim renesansie. Zakładam, że to właśnie z Włoch przywędrowała na ziemie czeskie i morawskie. I chyba dobrze się tu zadomowiła, bowiem budynki ozdobione sgraffito można tu znaleźć na każdym niemal kroku. Czytaj dalej »
Będę Was dalej przekonywał, że Brno to przepiękne miejsce. Było już co nieco o znanych ludziach w historii miasta. Dziś wrócimy teraźniejszości i pospacerujemy chwilkę po współczesnym Brnie. Żeby było przyjemniej i bardziej klimatycznie zrobimy to nocą. Te kilkadziesiąt minut krążenia z aparatem po brneńskiej starówce było jednym z najprzyjemniejszych momentów całej naszej podróży po Czechach. Zapraszam do galerii. Czytaj dalej »
Kreta to nie tylko miasta, choć te są wyjątkowo piękne. To również wspaniałe widoki, małe górskie wioski, plaże, skalne urwiska, ruiny starożytnych i średniowiecznych miast i warowni. Wszystkie te miejsca warto odwiedzić będąc na wyspie. Najlepiej w tym celu wynająć samochód i udać się na wycieczkę po Krecie na własną rękę. My tak właśnie zrobiliśmy, a owocem naszych wędrówek jest, między innymi, to co możecie przeczytać poniżej. Czytaj dalej »
W obliczu zaokiennej bryndzy warto pokazywać widoki słoneczne, ciepłe i sympatyczne. A takie są właśnie trzy największe kreteńskie miasta: stolica wyspy – Heraklion, Retimno i Chania. Wszystkie z odległą, minojską przeszłością. Wszystkie z tureckimi, weneckimi i greckimi wpływami w architekturze i kulturze. Jeśli miałbym decydować, które z nich jest najpiękniejsze, bez wahania wskazałbym Chaniję. Co wcale nie znaczy, że dwa pozostałe miasta niewarte są odwiedzenia. Zresztą, zobaczcie sami… Czytaj dalej »