Do naszego wyjazdu na Kretę zostało zaledwie trzy dni, czas więc najwyższy wytypować kilka miejsc, które warto odwiedzić. Sam wyjazd zresztą jest dość specyficzny, bo po raz pierwszy z biurem podróży. Gdyby nie darmowy voucher nigdy byśmy się na to nie zdecydowali, ale jak wiadomo, darowanemu koniowi… Takie rozwiązanie ma oczywiście swoje wady. Będzie jedno miejsce wypadowe, więc trzeba zapomnieć o objazdówce a nastawić się na jednodniowe wycieczki. Wakacje będą krótkie, bo zaledwie sześć pełnych dni. Z tego 2-3 na pewno na plaży i w najbliższych okolicach. Zostaną zatem 3-4 dni na dalsze zwiedzanie. Co wybrać? Czytaj dalej »
Właśnie wróciłem z krótkich wakacji, choć tym razem nie na wschód. Ciepło, słońce i wakacyjny klimat obudziły we mnie chęć powrotu wspomnieniami na Krym. A jest tam jeszcze kilka miejsc, o których jeszcze nie pisałem. Jeśli więc chcecie wiedzieć, gdzie są fajne plaże i ładne widoki, zapraszam do lektury. Jeśli interesuje Was, gdzie widoki są nieszczególne, zapraszam również. Czytaj dalej »
Wpis niniejszy sprowokowany został postem na blogu Jak to w Rumunii, w którym to opisany jest stan higieniczny i estetyczny rumuńskiej rzeczywistości. Opisany, dodać trzeba, niezbyt pochlebnie. Nie jest moim celem polemizowanie z autorką, która Rumunię zna bardzo dobrze, ani też ze statystykami, które cytuje. Chciałbym jedynie pokazać nieco inną perspektywę. Punkt widzenia turysty, który objeżdża kraj w dwa tygodnie, zatrzymuje się w różnych miejscach i jada w różnych restauracjach. Czytaj dalej »
Czas wrócić na Krym i powspominać trochę wakacyjne klimaty Sudaku i Nowego Świata. W drugiej z tych miejscowości spędziliśmy kilka miłych dni w plażowo-leniwym stylu. Sudak z kolei był dla nas interesujący głównie ze względu na ruiny twierdzy genueńskiej oraz rzecz bardziej prozaiczną, czyli zakupy. W sumie ten etap krymskich wakacji możemy śmiało uznać za najmilszą część naszego urlopu. Ale po kolei. Czytaj dalej »
Kilka dni temu skończyłem czytać książkę Wojciecha Góreckiego „Planeta Kaukaz„. Dlaczego planeta? Może z powodu mnogości zamieszkujących ten teren narodów, nacji, grup etnicznych i religijnych. Ale bardziej chyba dlatego, że to nie planeta Ziemia. Nie dla nas i nie dla mnie. Miejsce z wielu powodów obce, dziwne, momentami przerażające. Reportaże Góreckiego na temat północnego, w większości rosyjskiego Kaukazu, nie są z tych, które powodują, że ma się ochotę zarzucić plecak i ruszyć w podróż. Wręcz przeciwnie, mnie one jeszcze głębiej wciskały w fotel, z błogim przeświadczeniem, że Polska to jednak fajny kraj. Może nie aż tak ciekawy, ale fajny. Czytaj dalej »