A gdyby tak na wakacje w kwietniu…?

Nigdy nie ukrywałem, że jestem wielkim zwolennikiem podróżowania poza sezonem. Takie podejście ma właściwie same plusy. Mniej ludzi, spokojniej, tańsze kwatery i większy ich wybór. Rumunię odwiedziłem w końcówce maja, Krym na początku czerwca, Litwę, Czechy i Chorwację we wrześniu. W zeszłym roku planowałem wypad na Słowację w kwietniu, który niestety przez pogodę nie doszedł do skutku. No właśnie, pogoda. To jedyny czynnik, którzy może nam jakoś skomplikować życie na pozasezonowych wakacjach. W zeszłym roku o tej porze w naszej części Europy jeszcze leżał śnieg. A teraz? Gdzie najlepiej byłoby się wybrać, żeby skorzystać ze wszystkich zalet podróżowania poza sezonem i dodatkowo złapać trochę wiosennego słońca?

Tallin

Jakoś na przełomie roku można było w Locie złapać tanie połączenia z Warszawy do Tallina na początek wiosny. Co czekałoby nas w stolicy Estonii w kwietniu. Rzut oka na 14-dniową prognozę (nawet przy założeniu, że oparta jest w dużej mierze na historycznych danych klimatycznych) pokazuje, że nic dobrego. Chyba, że ktoś lubi temperatury maksymalne do 12 °C i 50% szansę na deszcz.

Tallin

Autor: Rayandbee; Licencja

Lwów

Przenieśmy się nieco na południe – na Ukrainę. Krym sobie odpuszczamy, ale zaglądamy do Lwowa. Blisko, ładnie, sympatycznie. To miejsce, z którym mam najstarsze wspomnienia z podróży na Wschód. Może za wyjątkiem przejścia granicznego w Medyce. Tutaj pogodowa perspektywa na kwiecień rysuje się już znacznie korzystniej. Do 18 °C, sporo słońca, mało opadów. Jest spora szansa, że będzie spacerowo. A czyż może być coś przyjemniejszego niż spacer w takim miejscu?

Lwów

Autor: Juanedc; Licencja

Budapeszt

Kolejnym miejscem, gdzie można złapać bez większego problemu tani lot jest Budapeszt. Miejsce, które do tej pory odwiedziłem trzykrotnie, ale jakoś nigdy nie zabawiłem tam dłużej niż jeden dzień. A na pewno warto wejść trochę głębiej w klimat Budapesztu. Mieć kilka dni, żeby się najzwyczajniej w świecie poszwendać. Jaka pogoda czekałaby nas, gdybyśmy na taki ruch zdecydowali się w kwietniu? Generalnie bardzo sympatyczna. Temperatury ponad 20 °C. Nawet możliwość niewielkich opadów nie powinna nikogo odwieść od odwiedzenia Budapesztu mocno przed sezonem. To na pewno przyjemniejsze niż pond 35 stopniowy upał, który towarzyszył mi podczas zwiedzania tego miasta pewnego letniego popołudnia.

Budapeszt

Ohrid

Miasto w Macedonii nad jeziorem o tej samej nazwie. Nie ukrywam, że ten kierunek bardzo do mnie ostatnio zagaduje. Nie wiem, kiedy uda mi się odwiedzić Ohrid, ale gdyby jakimś cudem udało się w tym miesiącu, 20 °C z prognozy brałbym w ciemno.

Ohrid

Autor: Prince Roy; Licencja

Wpis powstał przy współpracy z portalem meteovista.pl.

  • Raz trafiłam do Bukaresztu w lutym. U nas śniegi, zamiecie, zawieje (na lotnisko w Gdańsku jechaliśmy 40km/h, szybciej się nie dało), a tam? Pełne słonko, minimum 15 st. C na plusie, ja łaziłam w lekkiej bluzce, podczas gdy lokalersi w grubych, pikowanych kurtkach i czapkach. Wszak to była zima… 😉

    • nawschod

      Ja pamiętam nasze lądowanie w Bukareszcie w maju. U nas 17 stopni, a tam ściana gorąca. Cieszyliśmy się jak dzieci 🙂

  • Spędziłam 2 tygodnie objeżdżając Ukrainę właśnie w kwietniu kilka lat wstecz. Pogoda była różna ale tylko 1 dzień był cały deszczowy, poza tym idealnie na włóczęgostwo:) Teraz jestem na Gwadelupie ale tutaj nie ma chyba czegoś co można nazwać ,,posezonem”

    • nawschod

      To tylko potwierdza tezę, że nie warto się pchać nigdzie w szczycie sezonu, jeśli ktoś nie ma w zwyczaju leżenia przez dwa czy trzy tygodnie wakacji plackiem na plaży 🙂 Pozdrowienia!