Vorbesc puţin româneste, czyli rumuński w tydzień
Może przesadziłem nieco z tym tygodniem, ale kilka miesięcy, które pozostały do sezonu urlopowego to z pewnością czas wystarczający, żeby opanować podstawy rumuńskiego. Przy założeniu, że ktoś wybiera się w te wakacje właśnie do Rumunii, a nie na przykład do Łeby, nie przymierzając. O tym, że podstawowa znajomość lokalnego języka może okazać się niezwykle przydatna, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Wierzcie mi, że zwykłe “Bună ziua” w konfrontacji z tubylcem potrafi zdziałać cuda. Mam nadzieję, że poniższy przegląd internetowych źródeł pozwoli zainteresowanym zapoznać się, w podstawowym choć zakresie, z najbliższym starożytnej łacinie współczesnym językiem, czyli rumuńskim. Read more »



