Jako że dzisiaj Dzień Kobiet, będzie o kobietach. A konkretnie o ukraińskich feministkach z organizacji Femen. Każdy pewnie już o nich słyszał, przy okazji któregoś z ich hmm… barwnych wystąpień. Dziewczyny realizują swój społeczny program posługując się prowokacją i erotyzmem. Ich protesty przyjmują najczęściej formę rozbieranych happeningów. Faceci są oczywiście zachwyceni, kobiety chyba różnie. Jedno jest pewne, organizacja, dzięki takim metodom, wzbudza zainteresowanie, czyli osiąga swój cel. Czytaj dalej »
Czas wrócić na Krym i powspominać trochę wakacyjne klimaty Sudaku i Nowego Świata. W drugiej z tych miejscowości spędziliśmy kilka miłych dni w plażowo-leniwym stylu. Sudak z kolei był dla nas interesujący głównie ze względu na ruiny twierdzy genueńskiej oraz rzecz bardziej prozaiczną, czyli zakupy. W sumie ten etap krymskich wakacji możemy śmiało uznać za najmilszą część naszego urlopu. Ale po kolei. Czytaj dalej »
Jesień to dobry czas, żeby wrócić wspomnieniami do wakacyjnych wojaży. W tym przypadku oznacza to powrót na Krym, a dokładnie do Hurzuf. Miejscowość to nieco większa niż Foros i, jak na warunki krymskie, szczególna. A to dlatego, że można tam dopatrzyć się charakterystycznej dla rejonu śródziemnomorskiego architektury i estetyki, którą na Krymie właściwie nie występuje. Hurzuf to niewielka, ale urokliwa plątanina uliczek, schodów i wąskich chodnikowych przesmyków. Czytaj dalej »
Nasza wizyta w Jałcie ograniczyła się do jednodniowej wycieczki. Nie pchała nas tam jakaś szczególna ciekawość, ale raczej niezbyt plażowa pogoda, która zapowiadała się tego ranka w Foros. Wcześniej już stwierdziliśmy, że większym miastom na Krymie nie będziemy poświęcać zbyt dużo czasu, a już na pewno nie będziemy się tam zatrzymywać na noc. Wizyta w Jałcie słuszność naszych założeń potwierdziła. Czytaj dalej »
Zaniedbałem ostatnio pisanie na bloga. Czas pędzi jak szalony i ani się człowiek obejrzał a wakacyjne wspomnienia pokryły się warstwą jesiennego kurzu. Opis miejsc, które widzieliśmy na Krymie może się w tym roku już zatem nikomu nie przydać. Z drugiej strony, nie ma chyba lepszego momentu, żeby wrócić do wspomnieć z wakacji niż coraz dłuższe, chłodne wieczory. A następne wakacje już za kilka miesięcy i wtedy ktoś z Was być może wybierze się na Krym. I niewykluczone, że trafi wtedy do małej mieściny na krymskim wybrzeżu, o nazwie Foros. Czytaj dalej »