<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na Wschód - blog o Europie Środkowo-Wschodniej &#187; wojny husyckie</title>
	<atom:link href="http://www.nawschod.eu/tag/wojny-husyckie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nawschod.eu</link>
	<description>Blog o Europie Środkowo-Wschodniej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 19:00:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Gawędy o ludziach stamtąd: Jan Žižka</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/czechy/gawedy-o-ludziach-stamtad-jan-zizka</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/czechy/gawedy-o-ludziach-stamtad-jan-zizka#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 May 2010 09:22:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[gawędy]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Žižka]]></category>
		<category><![CDATA[wojny husyckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=1136</guid>
		<description><![CDATA[Nasz wódz, Jan Žižka zmarł kilka godzin temu, pokonany przez szatańską zarazę. Uczynił nas sierotami…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a title="Gawędy o ludziach stamtąd: Jan Žižka" href="http://www.nawschod.eu/czechy/gawedy-o-ludziach-stamtad-jan-zizka"><img class="alignleft size-full wp-image-2058" title="Jan Żiżka" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2010/05/jan-żiżka.jpg" alt="Jan Żiżka" width="100" height="100" /></a>Pogrążona w półmroku gospoda była niemal pusta i podobnie jak cały Přibyslav przesiąknięta widmem zarazy i zapachem śmierci. Chyba jedynie skąpstwu karczmarza kilku, siedzących w rogu,  jegomości zawdzięczało fakt, że mogli w dzień taki jak ten w spokoju popijać piwo. Napój ten w ich przekonaniu stanowił najlepsze, żeby nie powiedzieć jedyne, antidotum na panoszącą się zarazę. Prym w grupie wiódł wysoki, wysuszony starzec o mocno zaczerwienionej twarzy.<span id="more-1136"></span></p>
<p style="text-align: justify;">- Mówią, że ta zaraza to kara boska za grzechy husyckiego wodza – mruknął gburowaty osiłek przełykając kolejny łyk złocistego napoju.</p>
<p style="text-align: justify;">Starzec spojrzał na niego uważnie. Jego spojrzenie wyrażało delikatną przyganę.</p>
<p style="text-align: justify;">- Młody jeszcze jesteś Pavle i mało wiesz o życiu. A o Žižce to już zupełnie pojęcia nie masz.</p>
<p style="text-align: justify;">- To i owo się jednak słyszało  &#8211; zaoponował dość nieśmiało człowiek nazwany Pavłem niemal nie odrywając kufla od warg. Starcowi przemknęła przez głowę myśl, że jest to jedyna znana mu osoba, która potrafi pić i mówić jednocześnie.</p>
<p style="text-align: justify;">- Nasłuchałeś się głupkowatych plotek, a teraz je powtarzasz. Ja stary już jestem, ale swoje wiem. Służyłem w oddziałach Žižki a jego samego pamiętam jeszcze spod Grunwaldu, gdzieśmy z Jagiełło i Witoldem Krzyżaków gonili…</p>
<p style="text-align: justify;">- Podobno to tam stracił oko…? – do rozmowy postanowił włączyć się kolejny uczestnik. Przebrany za mnicha młody człowiek, który mnichem z całą pewnością nie był. Był za to husyckim szpiegiem, z czego nie wszyscy jego przygodni towarzysze zdawali sobie sprawę.</p>
<p style="text-align: justify;">- Różnie ludzie gadają. Są tacy, którzy klną się na Boga, że wódz już od dzieciństwa na jedno oko był ślepy. Nie mi to rozstrzygać. Wiem jedno – tu starzec znowu zwrócił się do mężczyzny z gburowatym wyrazem twarzy – jeśli ta zaraza jest karą za czyjeś grzechy, to na pewno nie są to grzechy Żiżki. Nie masz drugiego wodza jak on łaskawego i sprawiedliwego.</p>
<p style="text-align: justify;">- Ale oko Bóg mu zabrał, i jedno i drugie – Paveł nie dawał za wygraną.</p>
<p style="text-align: justify;">- Tobie zabrał rozum a nie twierdzę, żeś winien zarazy! – stary zdawał się tracić cierpliwość – Daj spokój człowiekowi choć teraz, kiedy na łożu śmierci leży!</p>
<p style="text-align: justify;">Starzec zamilkł na chwilę i począł z udawanym zainteresowaniem przyglądać się migotliwym cieniom rzucanym na ścianę. Karczmarz podszedł do stołu pod pozorem doniesienia kolejnych kufli, po czym stanął nieco bliżej niż poprzednio i nadstawił ucha.</p>
<p style="text-align: justify;">- Mów dalej Jakubie – poprosił niski, krępy mężczyzna z końca stołu, który do tej pory nie zabierał głosu – co nam więcej zostało w tak parszywym dniu niż popijać piwo i słuchać Twoich opowieści. Jak to było z tym drugim okiem?</p>
<p style="text-align: justify;">- Ech… to całkiem świeża historia. Zdarzyło się to podczas oblężenia zamku Rábí. Szkoda nawet gadać… pech straszliwy. Ale i to Žižki nie złamało. Dalej dowodził Taborem, mimo że całkiem oślepł. A wodzem był znakomitym.</p>
<p style="text-align: justify;">- Podobno on jako pierwszy użył w walce wozów bojowych…</p>
<p style="text-align: justify;">- To prawda. Choć sprawa inna, że nie bardzo miał wybór – Jakub wrócił do przerwanej opowieści – Mógł jedynie się poddać lub walczyć. A stanąć bandą źle uzbrojonych i niewyszkolonych wieśniaków przeciwko najlepszym rycerzom Europy… To wymaga odwagi.</p>
<p style="text-align: justify;">- Nie tylko odwaga jest tu konieczna – mężczyzna w mniszych fatałaszkach drugi raz włączył się do rozmowy – najważniejsza była taktyka. No i broń palna oczywiście. Bez tego zwycięstwa Žižki byłyby niemożliwe.</p>
<p style="text-align: justify;">- Zgadza się, to wszystko były pomysły wodza. Kiedy tylko zbliżali się krzyżowcy, nasza bezbronna kolumna wozów w kilka chwil zmieniała się w ufortyfikowaną twierdzę. Siedzieliśmy sobie w środku bezpieczni a tymczasem luksemburczycy zapoznawali się z prochem z naszych rusznic… A w odpowiednim momencie… trach! Wozy się rozstępowały i nasi gonili przerażony kwiat europejskiego rycerstwa w tę i nazad – starzec uśmiechnął się pod nosem do własnych wspomnień.</p>
<p style="text-align: justify;">Znowu zapadła cisza, każdy pogrążył się we własnych myślach, choć nie każdy zdołał pogrążyć się cały.</p>
<p style="text-align: justify;">- Wiecie bracia, że Jan Žižka z Trocnova nigdy nie przegrał żadnej bitwy? – Jakub podjął na nowo ucięty na chwilę temat.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym momencie drzwi gospody otworzyły się gwałtownie. W cieniu pojawił się niewyraźny ludzki kształt, który rzucił chrypliwym głosem:</p>
<p style="text-align: justify;">- I już nigdy nie przegra. Nasz wódz, Jan Žižka zmarł kilka godzin temu, pokonany przez szatańską zarazę. Uczynił nas sierotami…</p>
<p style="text-align: justify;">Husycki szpieg narzucił mniszy kaptur i pospiesznym krokiem opuścił karczmę pozostawiając niedopite piwo.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify; margin-top: 30px; font-size: 0.9em;">Zdjęcie Jana Žižki pochodzi ze strony <a title="Jan Žižka" href="http://ao-institut.cz/texty/Ceske-dejiny/36-jan-zizka-z-trocnova.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/ao-institut.cz/texty/Ceske-dejiny/36-jan-zizka-z-trocnova.html?referer=');">Český Institut</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/czechy/gawedy-o-ludziach-stamtad-jan-zizka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sapkowski oczami fantastycznego ignoranta</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/czechy/sapkowski-oczami-fantastycznego-ignoranta</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/czechy/sapkowski-oczami-fantastycznego-ignoranta#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 18:27:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[wojny husyckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[Na temat husyckiej trylogii Sapkowskiego mogę jedynie rzucić kilka luźnych uwag, co niniejszym czynię.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><a title="Sapkowski oczami fantastycznego ignoranta" href="http://www.nawschod.eu/czechy/sapkowski-oczami-fantastycznego-ignoranta"><img class="alignleft size-full wp-image-2669" title="Sapkowski oczami fantastycznego ignoranta" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/05/sapkowski1.jpg" alt="Sapkowski oczami fantastycznego ignoranta" width="100" height="100" /></a>Wspomniany w tytule fantastyczny ignorant jest osobą, która mało wie o fantastyce, a nie sympatycznym posiadaczem znikomej wiedzy w jakiejkolwiek innej dziedzinie. A ściślej i bardziej precyzyjnie, jestem nim ja. Nigdy nie czytałem zbyt dużo fantastyki, choć nie dlatego, że tego rodzaju literatury nie lubię. Bardziej spowodowane to było, i wciąż jest, niechęcią do wchodzenia w nowe literackie terytoria, podczas gdy tak wiele zostało do przeczytania tam, gdzie poruszam się na co dzień. W tej sytuacji na temat husyckiej trylogii Sapkowskiego mogę jedynie rzucić kilka luźnych uwag, co niniejszym czynię.<span id="more-385"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Wyznając, że jako fantastyczny ignorant, po przeczytaniu pierwszej części trylogii od razu niemal sięgnąłem po następne, zabijam zapewne całą potencjalną dramaturgię tego wpisu. A skoro już to zrobiłem, nie wypada przedłużać jej agonii, więc dodam jeszcze, że pierwsza część, czyli <em>„Narrenturm”</em> podobała mi się najbardziej. To jedna z tych książek, które czyta się do późnej nocy, nawet jeśli rozsądek podpowiada, że wypadałoby w końcu położyć się spać. Kolejne odsłony <em>„Trylogii husyckiej”</em> już takiej siły rażenia nie miały, co bynajmniej nie znaczy, że były nieciekawe.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><strong>Rzecz kolejna to doskonale odmalowane przez Sapkowskiego tło historyczne. To jest zresztą powód, dla którego mogę z czystym sumieniem wrzucić ten wpis na Na Wschód. Autor jest polski, ale tematyka jak najbardziej środkowoeuropejska.</strong> Cenię sobie książki, które poza opowiadaniem historii dają jakiś dodatkowy bonus. W tym przypadku jest to oczywiście wiedza na temat <strong><a title="wojny husyckie" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_husyckie" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_husyckie?referer=');">wojen husyckich</a></strong>. A że wszystko to jest miło, ciekawie i lekkostrawnie podane, aż zachęca do dalszych poszukiwań. Podobnie było w moim przypadku.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Wszystko zaczęło się od jegomościa nazwiskiem <strong><a title="Jan Hus" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Hus" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Hus?referer=');">Jan Hus</a></strong>. Ten mimo że był kapłanem, piętnował rozwiązłość i bogactwo ówczesnego kleru, kładąc podwaliny pod nadeszły po 100 latach luteranizm. Nietrudno się domyślić, że rzeczony kler nie zaczął pod wpływem postulatów reformatorskich Husa bić się w pierś. Wręcz przeciwnie, papież oraz król <a title="Zygmunt Luksemburski" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Luksemburski" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Luksemburski?referer=');">Zygmunt Luksemburski</a> zaprosili Husa na Sobór w Konstancji, gdzie ten został podstępnie uwięziony, a następnie osądzony i spalony na stosie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><strong>Reakcją Czechów, było powstanie, które przerodziło się wojny husyckie właśnie.</strong> Pierwszym, historycznym przywódcą husytów był <strong><a title="Jan Zizka" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_%C5%BDi%C5%BEka" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Jan_C5_BDi_C5_BEka?referer=');">Jan Žižka</a></strong>. Postać w historii Czech ważna na tyle, że w Pradze jego imieniem nazwano całą dzielnicę. Również w <a title="Jesenik na Na Wschód" href="http://www.nawschod.eu/czechy/jesenik-nie-tylko-dla-narciarzy">Jeseniku</a> (i zapewne innych czeskich miastach) jest ulica jego imienia. Po Žižce przywództwo objął <strong><a title="Prokop Wielki" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokop_Wielki" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Prokop_Wielki?referer=');">Prokop Wielki</a></strong> i to w tym historycznym momencie rozpoczyna się akcja trylogii Sapkowskiego. <strong>Pod wodzą tych dwóch wielkich postaci <a title="Husyci" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Husyci" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Husyci?referer=');">Husyci</a> odprawiali z kwitkiem kolejne krucjaty oraz urządzali krwawe <a title="rejza" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rejza" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Rejza?referer=');">rejzy</a> na sąsiednie kraje.</strong> Nie chciałbym tu opisywać całej historii wojen husyckich, żeby mniej zorientowanym w historii Czech czytelnikom Sapkowskiego nie zabierać nawet odrobiny radości z lektury. Dodam jedynie, że Polska aktywnie współpracowała z Husytami. Początkowo jedynie zezwalając na udział w walkach ochotników, później w ramach oficjalnego sojuszu skierowanego przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">I ostatnia sprawa na, którą chciałbym zwrócić uwagę. Podobno jest to standard u Sapkowskiego, tak przynajmniej twierdzi mój kolega, który w fantastyce akurat jest ekspertem. Chodzi o specyficznie pojętą moralność. O postaci zbudowane nie na prostej osi dobro – zło. Jest w tym nierzeczywistym (przynajmniej częściowo) świecie więcej prawdy o ludziach i ludzkich wyborach niż w niejednej historii, która aspiruje do bycia „prawdziwą”. Ma również Sapkowski doskonałą umiejętność budowania bohatera w czasie, do pokazywania jego przemiany. Do stałego drażnienia czytelnika, który już by chciał, żeby wszystko było słodko i romantycznie, skoro tak już się ładnie układa. To również jest powód dla którego całą „Trylogię husycką” oceniam bardzo wysoko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/czechy/sapkowski-oczami-fantastycznego-ignoranta/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

