<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na Wschód - blog o Europie Środkowo-Wschodniej &#187; przewodnik</title>
	<atom:link href="http://www.nawschod.eu/tag/przewodnik/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nawschod.eu</link>
	<description>Blog o Europie Środkowo-Wschodniej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 19:00:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Najlepszy przewodnik po Chorwacji</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/chorwacja/najlepszy-przewodnik-po-chorwacji</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/chorwacja/najlepszy-przewodnik-po-chorwacji#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 21:03:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik historyczny]]></category>
		<category><![CDATA[sławomir koper]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=2826</guid>
		<description><![CDATA[Chorwacja - przewodnik historyczny to książka, która powinno się przeczytać przed wyjazdem, zrobić to raz jeszcze wędrując po Chorwacji i powtórzyć po powrocie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a title="Najlepszy przewodnik po Chorwacji" href="http://www.nawschod.eu/chorwacja/najlepszy-przewodnik-po-chorwacji"><img class="alignleft size-full wp-image-2882" title="Chorwacja - przewodnik historyczny" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2012/01/Chorwacja-przewodnik-historyczny.jpg" alt="Chorwacja - przewodnik historyczny" width="100" height="100" /></a>Tytuł może nieco przewrotny, bo <em><a title="Chorwacja - przewodnik historyczny" href="http://bit.ly/waFrMF" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/bit.ly/waFrMF?referer=');">Chorwacja &#8211; przewodnik historyczny</a></em> nie jest typowym przewodnikiem. Jest natomiast przewodnikiem jak najbardziej nawschodnim. Co oznacza, że nie opisuje po prostu miejsc, zabytków, hoteli i restauracji. Takie informacje znajdziecie w zwykłych przewodnikach. <strong>Sławomir Koper zabiera nas w zupełnie inną podróż po Chorwacji. Podróż fascynującą, intrygującą i dającą do myślenia.</strong><span id="more-2826"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Podtytuł książki brzmi &#8222;O fascynującej historii, jedzeniu i piciu&#8221;. I właśnie o tym traktuje przewodnik. Nie ma tu zachowanej chronologii, autor przenosi nas w dzieje najdawniejsze, czasy Cesarstwa Rzymskiego, aby po chwili wrócić do okresu ostatniej wojny na Bałkanach. <strong>Nie spodziewajcie się jednak suchych faktów. Raczej zbioru luźnych esejów, gdzie prawda historyczna przeplata się z emocjonalnymi wypowiedziami rozmówców autora.</strong> Nie tylko zresztą Chorwatów. Również Serbów i innych mieszkańców byłej Jugosławii.</p>
<p style="text-align: justify;">Autor opisuje miejsca mniej i bardziej znane tak, jak sam je pamięta. Zwraca uwagę na szczegóły, które przeciętnemu turyście najczęściej umykają. <strong>Na każdym kroku przekonuje, że Chorwacja to nie tylko piękne plaże i fantastyczne widoki.</strong> Zabiera nas w miejsce oddalone od głównych turystycznych szlaków. Tam gdzie zaglądają ci, dla których wakacje to nie tylko słońce, plaża i all-inclusive.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla kogoś takiego jak ja, osoby niezbyt dobrze zaznajomionej z historią regionu, <a title="Chorwacja - przewodnik historyczny" href="http://bit.ly/waFrMF" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/bit.ly/waFrMF?referer=');"><em>Chorwacja &#8211; przewodnik historyczny</em></a> to prawdziwa kopalnia informacji. Podanych w strawnej formie, przystępnych, okraszonych anegdotą. <strong>To książka, która powinno się przeczytać przed wyjazdem, zrobić to raz jeszcze wędrując po Chorwacji i powtórzyć po powrocie.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/chorwacja/najlepszy-przewodnik-po-chorwacji/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rumunia &#8211; przewodnik subiektywny. Debiut Na Wschód w realnej rzeczywistości.</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/meta/rumunia-przewodnik-subiektywny-debiut-na-wschod-w-realnej-rzeczywistosci</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/meta/rumunia-przewodnik-subiektywny-debiut-na-wschod-w-realnej-rzeczywistosci#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 21:27:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Meta]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[prezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=1012</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczywistość poza siecią istnieje i nie należy tego faktu ignorować. Na Wschód w czwartek po raz pierwszy wypłynął z bezpiecznej blogowej przystani, aby zaprezentować się w "realu". Okazją ku temu była prezentacja "nawschodniego" przewodnika po Rumunii w Domu Kultury w Mikołowie. Doświadczenie to bez wahania mogę zaliczyć do pouczających.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2010/01/Rumunia-przewodnik-subiektywny.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2143" title="Rumunia - przewodnik subiektywny" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2010/01/Rumunia-przewodnik-subiektywny.jpg" alt="Rumunia - przewodnik subiektywny" width="100" height="100" /></a>Rzeczywistość poza siecią istnieje i nie należy tego faktu ignorować. Na Wschód w czwartek po raz pierwszy wypłynął z bezpiecznej blogowej przystani, aby zaprezentować się w &#8222;realu&#8221;. Okazją ku temu była prezentacja &#8222;nawschodniego&#8221; przewodnika po Rumunii w Domu Kultury w Mikołowie. Doświadczenie to bez wahania mogę zaliczyć do pouczających.<span id="more-1012"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Głównym założeniem prezentacji było przedstawienie Rumunii w sposób, w jaki opisuję ją na blogu. <strong>Chciałem zaprezentować &#8222;nawschodni&#8221; sposób podróżowania i postrzegania świata.</strong> Nie mogło więc zabraknąć rumuńskiej muzyki, rozważania na temat świadomości narodowej Rumunów, dziwnego, ale na swój sposób pociągającego Bukaresztu. Stali czytelnicy Na Wschód z pewnością znają i akceptują taki sposób podróżowania, który zgodnie z hasłem bloga nie polega jedynie na przemieszczaniu się z miejsca na miejsce.</p>
<p style="text-align: justify;">Z ludźmi, którzy bez kłopotu przyswajają taką ideę, spotkałem się również w Mikołowie. Jestem im wdzięczny za miłe słowa i wsparcie podczas trudnego debiutu na polu wystąpień publicznych. Nie wszyscy jednak mój sposób prezentowania Rumunii zaakceptowali, poddając moją wizję mniej lub bardziej konstruktywnej krytyce. (Pomijam tu kwestię poziomu tejże krytyki, nie pojechałem tam bowiem szerzyć wiedzę z zakresu kultury osobistej.)</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród osób niezadowolonych najczęściej pojawiającym się zarzutem (niemalże jedynym) była mała ilość zdjęć w prezentacji. Myślę, że wystąpił tu poważny rozdźwięk między oczekiwaniami publiczności a moją osobistą wizją prezentacji. Być może faktycznie były momenty, kiedy mogłem pokazać więcej. Nie ukrywam jednak, że moim celem nie było wystawianie Rumunii zdjęciowej laurki. Istotą wystąpienia było zaszczepienie idei świadomego i wielopoziomowego podróżowania. Odkrywania Rumunii na wielu płaszczyznach i na wiele różnych sposobów. Z przykrością stwierdzam, że taka koncepcja nie spotkała się z większym zrozumieniem. To doprowadza mnie do innej smutnej konstatacji. Wydaje się bowiem, że target dla takiego rodzaju myślenia jest mocno ograniczony, co sprawia, że Na Wschód może już na zawsze pozostać blogiem jedynie niszowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Wypady blogera do realnego świata kryją w sobie jeszcze jedno poważne niebezpieczeństwo, z którego dopiero teraz zdaję sobie sprawę. <strong>Otóż w jednej chwili z gospodarza, który sam decyduje co, kiedy, komu i w jaki sposób zakomunikuje, zamieniamy się w gościa.</strong> Tutaj to nie my wyznaczamy zasady, raczej zmuszeni jesteśmy stosować się do tych, które zostały narzucone. Taka przemiana nie należy do najłatwiejszych.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie bez znaczenia jest również specyfika pozasieciowego audytorium. Komunikując się poprzez bloga mamy pewność, że nasi odbiorcy pod wieloma względami są podobni do nas. Łączy nas choćby wspólny język nowoczesnych technologii. W przypadku publiczności starszej w niewielkim przecież miasteczku o wspólną płaszczyznę porozumienia jest o wiele trudniej. Nie sposób przecież promować bloga wśród ludzi, którzy sporadycznie lub nigdy nie korzystają z internetu.</p>
<p style="text-align: justify;">Kończąc, wyrażam jedynie nadzieję, że te osoby, które ze spotkania wyszły zadowolone, zajrzą od czasu do czasu na Na Wschód (co jak wiem, już się stało). Przy okazji chciałbym podziękować Piotrkowi Kaszuwarze, który całą sprawę, od pierwszego maila do ostatniego piwa, bardzo sprawnie zorganizował.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/meta/rumunia-przewodnik-subiektywny-debiut-na-wschod-w-realnej-rzeczywistosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

