<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na Wschód - blog o Europie Środkowo-Wschodniej &#187; plan</title>
	<atom:link href="http://www.nawschod.eu/tag/plan/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nawschod.eu</link>
	<description>Blog o Europie Środkowo-Wschodniej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 19:00:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Rumunia planowana i wyobrażana – Brasov i okolice</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-planowana-i-wyobrazana-%e2%80%93-brasov-i-okolice</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-planowana-i-wyobrazana-%e2%80%93-brasov-i-okolice#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 18:12:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[bran]]></category>
		<category><![CDATA[brasov]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[Sighişoara]]></category>
		<category><![CDATA[Sinaia]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli duszy Bukaresztu nie uda nam się jednak odnaleźć, wierzę że wynagrodzi nam to wizyta w Brasovie. Piękno miasta wychwalane jest na każdej, jego dotyczącej, stronie internetowej, jak również w naszym przewodniku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Dzisiaj <em>„Rumunii planowanej i wyobrażanej”</em> odsłona druga. Opuszczając Bukareszt udamy się na północ, do <strong>Brasova</strong>. Miasto same w sobie zapowiada się ciekawie, więc spędzimy tam zapewne kilka dni. Ponadto, okolice obfitują w interesujące miejsca, które w założeniu będą celem jednodniowych wycieczek. Zapraszam zatem do dalszego podążania naszym wyimaginowanym rumuńskim szlakiem. A ci, którzy przeoczyli część pierwszą, mogą zapoznać się z nią <a title="Rumunia planowana i wyobrażana - część 1" href="http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-planowana-i-wyobrazana-%E2%80%93-bukareszt">tutaj</a>.<br />
<span id="more-332"></span></p>
<h3>Brasov</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jeśli duszy Bukaresztu nie uda nam się jednak odnaleźć, wierzę że wynagrodzi nam to wizyta w Brasovie.</strong> Piękno miasta wychwalane jest na każdej, jego dotyczącej, stronie internetowej, jak również w naszym przewodniku. Zakładam więc, że jest to informacja sprawdzona i wiele sobie po wizycie w tym miejscu obiecuję.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><strong>Na przysłowiowych kartach historii miasto pojawia się w XIII wieku jako gród handlowy. I to właśnie handel stanowić będzie przez wieki o pozycji Brasova i jego mieszkańców.</strong> A szybko stała się ona na tyle silna, że miasto zyskało sporą niezależność, min. prawo do bicia monety i zawierania suwerennych traktatów z władcami księstw rumuńskich. Już pod koniec XIV wieku miasto dorobiło się fortyfikacji. Co ciekawe, w owych czasach w obrębie murów mogli mieszkać jedynie Sasi, Rumuni musieli się zadowolić osiedlami położonymi poza miejskimi fortyfikacjami. Wszystko to dodatkowo komplikuje fakt, że to właśnie Brasov stał się później jednym z najistotniejszych ośrodków kształtowania się rumuńskiej świadomości narodowej. To pokazuje, jak bardzo złożono jest historia ziem rumuńskich, bo trudno tu mówić wprost o historii Rumunii. Nie chcę wchodzić dokładnie w złożoną historię miasta. Dodam jedynie na koniec, co by sprawę dodatkowo skomplikować, że w latach pięćdziesiątych poprzedniego wieku Brasov nosił nazwę&#8230; Stalin. Uroczo, prawda?</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Miasto pełne jest zabytkowych budowli. Jedną z nich jest <a title="Czarny Kościół - Brasov" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Braszowski" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_Ko_C5_9Bci_C3_B3_C5_82_Braszowski?referer=');">Czarny Kościół</a>, który nazwę swoją zawdzięcza sadzy powstałej przy okazji wielkiego pożaru w 1689. Jest to podobno najbardziej na wschód wysunięta katedra gotycka Europy. Czarny kościół w Brasovie wygląda tak:</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"><a title="Czarny Kościół - Brasov" href="http://members.iinet.net.au/~womble/dion/Romania%202006/slides/2006%20-%20Brasov%20-%20Black%20Church%20clock%20tower.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/members.iinet.net.au/_womble/dion/Romania_202006/slides/2006_20-_20Brasov_20-_20Black_20Church_20clock_20tower.html?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-339" title="Czarny Kościół w Brasovie" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/04/brasov_czarny-koaciaa.jpg" alt="Czarny Kościół - Brasov" width="300" height="400" /></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Nie chcę się tu wymądrzać na temat <em>brasovskich zabytków</em>. Po pierwsze takie rzeczy najlepiej poznawać osobiście. Po drugie nie czuję się w tym temacie żadnym ekspertem. Jak dla mnie, widok na Plac Ratuszowy jest wystarczającą rekomendacją, żeby Brasov odwiedzić.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"><a title="Brasov - Ratusz" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sighisoara-Tower-Clock.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Plik_Sighisoara-Tower-Clock.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-340" title="Ratusz w Brasovie" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/04/1541617-council_square_brasov-brasov.jpg" alt="Ratusz - Brasov" width="500" height="338" /></a></p>
<h3><a title="Sighisoara" name="sighisoara" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sighi%C5%9Foara" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Sighi_C5_9Foara?referer=');">Sighişoara</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Autobusy z Brasova do Sighişoary i z powrotem <a title="Rumuński rozkład jazdy autobusów" href="http://www.autogari.ro/Transport/Brasov-Sighisoara/141-406.aspx?lang=UK" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.autogari.ro/Transport/Brasov-Sighisoara/141-406.aspx?lang=UK&amp;referer=');">kursują dość często.</a> To powoduje, że Sighişoara jest, jeśli nie idealnym, to na pewno dobrym miejscem na jednodniową wycieczkę. Ale nie tylko to.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Centrum Sighişoary znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Jest to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w tej części Europy.</strong> Oczami wyobraźni już widzę murowane fortyfikacje, stare budowle i urokliwie uliczki. Przyznam, że uwielbiam takie miejsca i jestem przekonany, że w Sighişoarze będzie mi się podobać. Krąży mi nawet po głowie myśl, czy jedno popołudnie to nie za mało na poczucie klimatu miasta&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Nie jest niczym dziwnym, że w miejscu, gdzie dzisiaj jest miasto, kiedyś była osada <a title="Dakowie" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dakowie" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Dakowie?referer=');">Daków</a>. Odnoszę zresztą wrażenie, że w Rumunii nie ma miast, które nie powstały na miejscu starych osiedli dackich. Na historię Sighişoary istotny wpływ miała społeczność Sasów sprowadzona tu w końcu XIII wieku. Oni to przez lata rozwijali miejscowe rzemiosło i handel, to w ich obronie miasto uzbrajało się w fortyfikacje.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>To tutaj urodził się <a title="Vlad III Palownik" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82ad_Palownik" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/W_C5_82ad_Palownik?referer=');">Vlad III Palownik,</a> czyli słynny Dracula (od którego na tym blogu chyba się nie uwolnię, chyba w końcu zasłuży na osobny wpis). Nie dziwi więc, że można w Sighişoarze odwiedzić Dom Draculi czyli Casa Vlad Dracul.</strong> Jeśli macie ochotę obczaić, jak mieszkają ludzie, z których potem robi się wampiry, fotka poniżej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"><a href="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/04/dom-draculi.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-344" title="Dom Draculi - Sighisoara" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/04/dom-draculi.jpg" alt="Dom Draculi - Sighisoara" width="500" height="375" /></a></p>
<h3 style="margin-bottom: 0cm;"><a title="Sinaia" name="sinaia" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sinaia" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Sinaia?referer=');">Sinaia</a></h3>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Czasami zdarza się tak, że buszując w necie napotka się zdjęcie i niemal od razu w głowie pojawia się myśl „tam muszę pojechać”. W moim przypadku tak właśnie było z <a title="Zamek Peles - Sinaia" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Peles" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/en.wikipedia.org/wiki/Peles?referer=');">Zamkiem Peleş</a> w Sinaii. Zamek ów wygląda tak, i jest dla mnie wystarczającym powodem, żeby Sinaię odwiedzić</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"><a title="Zamek Peles - Sinaia" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Peles1.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Plik_Peles1.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-358" title="Zamek Peles - Sinaia" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/04/peles_sinaia.jpg" alt="Zamek Peles - Sinaia" width="500" height="355" /></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Zamek był własnością <a title="Michał I" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Rumu%C5%84ski" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Micha_C5_82_Rumu_C5_84ski?referer=');">Michała I Hohenzollerna-Sigmaringena</a>. Nazwisko monarchy jednoznacznie wskazuje, że był on królem Rumunii. I to nawet dwukrotnie. Po raz pierwszy objął tron jako małoletni berbeć i to tylko na trzy lata. Po tym czasie z emigracji powrócił jego ojciec, też król, a jakże, czyli <a title="Karol II" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Carol_II_of_Romania" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/en.wikipedia.org/wiki/Carol_II_of_Romania?referer=');">Karol II</a> i na następne 10 lat objął władzę. Na tron Michał I powrócił w roku 1940 dzięki <a title="Ion Antonescu" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ion_Antonescu" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Ion_Antonescu?referer=');">Ionowi Antonescu</a>, który ustanowił w Rumunii dyktaturę współpracującą z faszystowskimi Niemcami. Kiedy ci ostatni zaczęli ponosić porażki na frontach II Wojny Światowej, król przeprowadził udany zamach stanu i po czym przewrócił politykę zagraniczną do góry nogami. Od tej chwili Rumunii zaczęli walczyć po stronie Aliantów. Skutkiem tego było znalezienie się w obozie państw zwycięskich i jednocześnie w strefie wpływów Związku Radzieckiego. Dalsze wydarzenia były (przynajmniej z dzisiejszej perspektywy) łatwe do przewidzenia. Michał I został zmuszony do powołania komunistycznego rządu a później do emigracji. Co ciekawe, (jeśli Wikipedia nie zdeaktualizowała się w tym względzie) Michał I wciąż żyje. A kiedy w 1992 roku odwiedził Rumunię, spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.</p>
<h3 style="margin-bottom: 0cm;"><a title="Bran" href="http://przewodnik.onet.pl/1199,1840,1062111,artykul.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/przewodnik.onet.pl/1199_1840_1062111_artykul.html?referer=');">Bran</a></h3>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Było już o miejscach, które zamierzamy zobaczyć, teraz co nieco o tym, którego odwiedzić nie mamy zamiaru. <strong>Bran, mimo że podobno architektonicznie prezentuje się ciekawie ma jedną istotną wadę. Jest oficjalnie reklamowany jako siedziba sami-wiecie-kogo. To powoduje, że poziom Vlada Palownika i poszukujących taniej sensacji turystów sięga tutaj zenitu.</strong> A tłumy ludzi, góry pamiątek i jarmarczny klimat są ostatnimi rzeczami, których w Rumunii będziemy szukać.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-planowana-i-wyobrazana-%e2%80%93-brasov-i-okolice/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rumunia – podróż honorowa</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-%e2%80%93-podroz-honorowa</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-%e2%80%93-podroz-honorowa#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2009 00:01:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Przede mną zadanie równie trudne co satysfakcjonujące. Poznać Rumunię tak bardzo jak się da w dwa miesiące. Jechać do tego kraju możliwie świadomym i ze sporym zasobem wiedzy, choćby czysto teoretycznej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><a href="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/03/romaniaflag_200.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-214" title="Flaga Rumunii" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/03/romaniaflag_200.jpg" alt="Flaga Rumunii" width="144" height="107" /></a>Przykra to dość sytuacja, gdy coś, czego bardzo pragniemy, z przyczyn od nas niezależnych nie dochodzi do skutku. Tak było z naszą zeszłoroczną <strong>podróżą do Rumunii</strong>. Wykupione bilety, zaplanowana trasa, wysłane maile z pytaniami do bukaresztańskiego hostelu i&#8230; nic. Kłopoty zawodowe i cały plan diabli wzięli. Coś takiego rodzi złość, frustrację, zniechęcenie. Ale przede wszystkim chęć rewanżu nie bardzo wiadomo na czym i na kim. Jak w starym dowcipie o Polaku: „Co, ja nie pojadę?!”. Właśnie, że pojadę. I to już wkrótce. To, co nie udało się rok temu, uda się teraz. A że przygotowania do podróży są niejako jej integralną i wyjątkowo przyjemną częścią, zacząłem je od razu.<span id="more-195"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><a name="firstHeading"></a><strong>Przede mną zadanie równie trudne co satysfakcjonujące (oczywiście w przypadku jego, przynajmniej częściowego, wykonania). Poznać Rumunię, tak bardzo jak się da, w dwa miesiące. Jechać do tego kraju możliwie świadomym i ze sporym zasobem wiedzy, choćby czysto teoretycznej.</strong> Szczęściem (w tzw. nieszczęściu) fakt, że proces ten rozpocząłem już rok temu, przed planowaną wtedy podróżą. Zakupiłem więc książki <a title="Mircea Cartarescu" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mircea_C%C4%83rt%C4%83rescu" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Mircea_C_C4_83rt_C4_83rescu?referer=');">Mircea Cărtărescu</a>, odkrywając tym samym kawałek współczesnej rumuńskiej prozy. Wypożyczyłem „<em>Młodość stulatka</em>” <a title="Mircea Eliade" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mircea_Eliade" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Mircea_Eliade?referer=');">Eliadne</a>, której ekranizacja jest równie kiepska, jak książka świetna. Zgłębiłem (jakże wielkie słowo na moje nieśmiałe intelektualne podrygi) historię Rumunii w XX wieku i nie tylko. Zacząłem nawet uczyć się rumuńskiego, wychodząc z założenia, że dobrze jest znać choć kilka słów w języku kraju, który się odwiedza.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Mam nadzieję, że to co już wiem, teraz zaprocentuje łatwiejszym odnalezieniem się w temacie. A póki co, chciałbym dzielić się na Na Wschód postępami we wnikaniu w rumuńską duszę i kolejnymi etapami planowania naszej podróży. Zapowiada się więc cykl rumuński praktyczno-teoretyczny.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Pierwsza rzecz przed każdym wyjazdem, to oczywiście zaplanowanie zgrubnego choćby planu przemieszczania się. No chyba, że ktoś ma plan poruszać się w dwóch jedynie kierunkach: na plażę i z powrotem. Tego rodzaju amatorów kwaśnych plaż odsyłam niniejszym na <a title="Białe kozaczki" href="http://bialekozaczki.blog.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/bialekozaczki.blog.pl/?referer=');">białe kozaczki</a>. A wracając do tematu, to zadanie mam o tyle ułatwione, że takowy plan istnieje już od roku na moim twardym dysku. Na chwilę obecną, po uwzględnieniu niezbędnych modyfikacji, przedstawia się on następująco:</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"><a href="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/03/rumunia.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-200" title="Rumunia - plan podróży" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2009/03/rumunia.jpg" alt="Rumunia - plan podróży" width="500" height="355" /></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Już pierwszy rzut oka na tą profesjonalną grafikę* daje uważnemu czytelnikowi wiele do myślenia. Po pierwsze, kierunek poruszania się jest taki, aby trafić nad morze jak najpóźniej, czyli pod koniec maja. Nie muszę chyba dodawać, że spowodowane jest to względami pogodowo-klimatycznymi. Drugie spostrzeżenie, to że podczas wycieczki zwiedzimy tylko niewielki obszar Rumunii. Niezmiennie towarzyszy nam bowiem założenie, że lepiej na spokojnie zobaczyć część niż ślizgać się po powierzchni rzeczy próbując zobaczyć wszystko. W tej kwestii zdanie odrębne będą mieć zapewne japońscy turyści (wybaczcie krzywdzący stereotyp).</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Jeszcze jeden i ostatni już w tym wpisie rzut oka na mapę wykonamy razem z Andrzejem Stasiukiem: <cite>„Otóż ze wszystkich europejskich krajów moja Ojczyzna ma zarys zdecydowanie najpiękniejszy. Zbliża się bardzo do ideału, którym jest okrąg. Żadne inne państwo nie posiada granic wykreślonych tak rozumnie&#8230; (…) &#8230;na placu boju pozostaje właściwie jedynie Rumunia. Ona jedna może mierzyć się z nami w tym pojedynku urody i harmonii. Jej szlachetne proporcje zbliżone są do naszych, a pewna obłość i lekkie rozciągnięcie w kierunku równoleżnikowym sugeruje niejakie pokrewieństwo. Właściwie można jej tylko zarzucić nieco obcesowy stosunek do morza. Zanadto się od niego odwraca, by nie rzec, że nieco wypina się na nie. Nie więc tylko ona – nasza rumuńska siostra.”</cite> **</p>
<p style="font-size: x-small; border-top: 1px solid #949494; padding-top: 5px; margin-top: 20px;"><a title="Flaga rumuńska" href="http://z.about.com/d/goeasteurope/1/5/x/2/-/-/RomaniaFlag.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/z.about.com/d/goeasteurope/1/5/x/2/-/-/RomaniaFlag.jpg?referer=');">link do flagi rumuńskiej</a><br />
* <a title="Mapa Rumunii" href="http://www.reisenett.no/map_collection/europe/Romania_pol96.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.reisenett.no/map_collection/europe/Romania_pol96.jpg?referer=');">link do oryginalnej mapy Rumunii<br />
</a>** Jurij Andruchowycz, Andrzej Stasiuk – &#8222;Moja Europa&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/rumunia/rumunia-%e2%80%93-podroz-honorowa/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

