<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na Wschód - blog o Europie Środkowo-Wschodniej &#187; miasta</title>
	<atom:link href="http://www.nawschod.eu/tag/miasta/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nawschod.eu</link>
	<description>Blog o Europie Środkowo-Wschodniej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 19:00:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Łotwa – podróż do krainy zakurzonych wspomnień</title>
		<link>http://www.nawschod.eu/lotwa/lotwa-%e2%80%93-podroz-do-krainy-zakurzonych-wspomnien</link>
		<comments>http://www.nawschod.eu/lotwa/lotwa-%e2%80%93-podroz-do-krainy-zakurzonych-wspomnien#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 08:23:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nawschod</dc:creator>
				<category><![CDATA[Łotwa]]></category>
		<category><![CDATA[cēsis]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Kuldiga]]></category>
		<category><![CDATA[Liepāja]]></category>
		<category><![CDATA[miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Pavilosta]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[Ryga]]></category>
		<category><![CDATA[Ventspil]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nawschod.eu/?p=1097</guid>
		<description><![CDATA[Wpis nie aspiruje zatem do bycia „Encyklopedią Miast Łotewskich Które Odwiedziłem”, a raczej ich subiektywnym przeglądem wraz z przydatnymi dla turysty informacjami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a title="Łotwa - podróż do krainy zakurzonych wspomnień" href="http://www.nawschod.eu/lotwa/lotwa-%E2%80%93-podroz-do-krainy-zakurzonych-wspomnien"><img class="alignleft size-full wp-image-2061" title="Łotwa" src="http://www.nawschod.eu/wp-content/uploads/2010/03/Łotwa.jpg" alt="Łotwa" width="100" height="100" /></a>Zakurzonych dlatego, że od naszych łotewskich wakacji minęły prawie 3 lata. A że przy tej okazji nie powstały żadne pisemne świadectwa, wspomnienia kurzą się jeszcze bardziej. Pozwolę sobie w tej sytuacji skorzystać z prawa blogera i opisać rzecz tak, jak ją dzisiaj pamiętam. <strong>Wpis nie aspiruje zatem do bycia „Encyklopedią Miast Łotewskich Które Odwiedziłem”, a raczej ich subiektywnym przeglądem wraz z przydatnymi dla turysty informacjami.</strong> Jeśli kogoś interesują zdjęcia z tej podróży, to zapraszam do wpisu <a title="Łotwa w obiektywie" href="http://www.nawschod.eu/lotwa/lotwa-w-obiektywie">Łotwa w obiektywie</a>.<span id="more-1097"></span></p>
<h3 style="text-align: justify;">Ryga</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nikogo chyba nie zaskoczę, jeśli stwierdzę, że Ryga jest najpiękniejszym łotewskim miastem. Plątanina wąskich, urokliwych uliczek i secesyjne kamieniczki tworzą specyficzny, nieco surowy, klimat. </strong>Właściwie za każdym rogiem czai się coś, co warte jest naszej uwagi. Można skręcać w nieznane uliczki i odkrywać ciekawe miejsca dzięki własnym eksploracjom a nie tylko przewodnikowej wiedzy. Bogactwo i urokliwość Rygi daje nam takie możliwości. Zdecydowanie jest to miejsce, któremu warto poświęcić przynajmniej kilka dni, wyjeżdżając na Łotwę.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- Na jednym z ryskich placów spotkać można charakterystyczną babcię, która dorabia sobie tańcząc w ludowym stroju do muzyki z bumboxa.</p>
<p style="text-align: justify;">- W restauracji Alpenrose na Starówce zjedliśmy najdroższe ziemniaki w naszym życiu. Cztery pyrki w sosie pomidorowym kosztowały 50zł. Czekaliśmy na nie godzinę, a do rachunku bez ostrzeżenia doliczono napiwek. Jedyne co mogę powiedzieć na obronę tego przybytku, to że cztery ziemniaki były pyszne.</p>
<p style="text-align: justify;">- Na początku ulicy Brīvības (idąc od strony Starówki po prawej stronie) znajduje się świetna, tania knajpka z pierogami, blinami i kluchami wszelkiej maści. Niezdrowe, ale smaczne.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">Pavilosta</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pavilosta jest małą wioską nad morzem, mniej więcej w połowie drogi między Ventspils a Liepāją.</strong> Celowo wybraliśmy to miejsce jako zdecydowanie mniej uczęszczane i zatłoczone niż flagowe kąpielisko Łotwy, czyli Jūrmala. Jednak nawet tam z noclegiem nie było wcale łatwo, choć plaża była niemal pusta. Miejscowość jest bardzo spokojna , niemal wyludniona. Jedynie niezbyt sprzyjająca aura spowodowała, że nasz pobyt tam ograniczył się do dwóch dni.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- Poza stolicą znajomość angielskiego nie jest już bardzo powszechna. Na przykładzie pewnego dziadka stwierdzam, że łotewskiego języka pisanego również. Z niektórymi można dogadać się po niemiecku.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">Liepāja</h3>
<p style="text-align: justify;">Tu z kolei zabawiliśmy jedynie jedno popołudnie, co akurat okazało się bardzo dobrym pomysłem. <strong>Liepāja poza kilkoma ulicami na Starówce jest bowiem miastem bardzo zaniedbanym i zdecydowanie mało urokliwym.</strong> Po ulicach krążą dziwni ludzie i spoglądają na świat rozbieganym wzrokiem. Jeśli nie musicie, to miejsce raczej sobie odpuśćcie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- W łotewskich autobusach pierwszeństwo do miejsc siedzących mają Ci, którzy kupili wcześniej bilety w dworcowej kasie. Kupując u kierowcy ryzykuje się, że będzie się stało całą drogę.</p>
<p style="text-align: justify;">- Na dworcu autobusowym w Liepāji stoi (a przynajmniej stał trzy lata temu) oldskulowy automat do robienia zdjęć rodem z amerykańskich filmów. Po wrzuceniu monety parska, szumi i bucha parą, po czym robi fotki w stylu vintage. To największa atrakcja turystyczna tego miasta.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">Ventspils</h3>
<p style="text-align: justify;">Kolejna nadmorska miejscowość. Mniejsza od poprzedniej o połowę (ok. 40 tys. mieszkańców) ale dużo bardziej urokliwa. <strong>Niewielkie stare miasto przechodzi płynnie w dzielnicę portową. Ta ostatnia zabudowana jest niskimi domkami i poprzecinana siecią niewielkich uliczek.</strong> W mieście pełno jest kwiatów, całość robi naprawdę sympatyczne wrażenie. Z oczywistych przyczyn Starówka jest dość niewielka, ale z całą pewnością warto spędzić tam jeden dzień, żeby wszystko dokładnie obejrzeć i poczuć nieco specyficznego klimatu miasta. Poza tym Ventspils ma całkiem sympatyczną plażę i bardzo ciekawy skansen etnograficzny.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- W Centrum Informacji Turystycznej jest oferta wynajęcia domku na jednym osiedli. Spokojne miejsce ze sporym ogrodem, urządzone w tradycyjnym stylu, w pełni wyposażone, możliwość skorzystania z sauny. I wszystko to za niewygórowaną cenę. Jeden minus jest taki, że nie pamiętam jego adresu. Jeśli komuś zdarzyło się tam trafić, będę wdzięczny za bliższe informacje dla czytelników Na Wschód.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">Kuldīga</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Małe, dość sympatyczne miasteczko, którego największą atrakcją jest największy na Łotwie wodospad.</strong> Choć trafniej byłoby powiedzieć „najszerszy”, to jest bowiem jego zasadniczy wymiar. Jeśli chodzi o wysokość to ma maksymalnie jeden metr. Pod względem turystycznym zwiedzanie można właściwie ograniczyć do jednej, zabudowanej zabytkowymi kamienicami, ulicy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- W mieście znajduje się sporo hoteli, w których ceny noclegu są dość wysokie. Z kolei w miejscowej bursie ceny były śmiesznie niskie, ale przy tym adekwatne do standardu.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">Cēsis</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Miasto na zachód od Rygi, słynne głównie z ruin zamku Kawalerów Mieczowych.</strong> Na mnie osobiście zrobiły one fajne wrażenie, choć przyznać trzeba, że jestem fanem tego rodzaju atrakcji. Przy wejściu do zamku stoi człowiek przebrany za średniowiecznego strażnika i wręcza stylizowane lampy przydatne do zwiedzania ciemnych zaułków. Całość naprawdę robi wrażenie. Samo miasto również jest dość klimatyczne, choć względnie nieduże. Zadbane uliczki, miłe knajpki, spokojna atmosfera.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawostki:</p>
<p style="text-align: justify;">- W mieście produkuje się jedno z bardziej znanych łotewskich piw, czyli Cēsu. Bardzo smaczne, nawiasem mówiąc.</p>
<p style="text-align: justify;">- Dziesięć podstawowych słów w lokalnym języku potrafi czasem zdziałać cuda. Choć w przypadku Łotwy trzeba wziąć pod uwagę, że jest tam spora mniejszość rosyjska, więc ten język również jest bardzo popularny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nawschod.eu/lotwa/lotwa-%e2%80%93-podroz-do-krainy-zakurzonych-wspomnien/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

