Tag - Kijów

1
Kijów na szybko i na gorąco
2
Jak powstała Ruś Skandynawska
3
Gość Na Wschód: Ewa Serwicka – Złoto, monumentalizm i Dniepr

Kijów na szybko i na gorąco

Marszrutka z Borispola, gdzie znajduje się kijowskie lotnisko, przemierza przestrzeń między dwoma miastami w kilkadziesiąt minut. Wysiadamy na przedmieściach, klimat w niczym nie przypomina wielkomiejskiego. Szybka przesiadka na metro i kolejna godzina spędzona pod ziemią. W końcu docieramy na miejsce, czyli do samego centrum stolicy. Kijów robi rażenie! Zwłaszcza po zwiedzeniu kilku krymskich miast i ostatnim dniu w Symferopolu.

Czytaj dalej

Jak powstała Ruś Skandynawska

Ruś Kijowska jest momentem historycznym rozwoju Słowian Wschodnich do których odwołuje się zarówno współczesna Rosja jak i Ukraina. I nie ma w tym w sumie nic dziwnego. Był to bowiem w wiekach X-XII jeden z najważniejszych podmiotów wschodnioeuropejskiej polityki. Rządzący w Kijowie kniaziowie opanowali tereny obejmujące ziemie współczesnej Ukrainy, Białorusi i sporą część Rosji. Urządzali wyprawy łupieżcze na potężne Bizancjum i wżeniali swoje córki w najbardziej znaczące monarsze rody Europy. Jest więc z czego być dumnym. Pytanie tylko czy część tejże dumy nie powinno zostać odstąpione Szwedom lub nawet Finom?

Czytaj dalej

Gość Na Wschód: Ewa Serwicka – Złoto, monumentalizm i Dniepr

Moje pierwsze spotkanie ze wschodem Europy miało miejsce całkiem niedawno i całkiem przypadkowo. Na początku czerwca dowiedziałam się, że mam wolny długi weekend. „Jedźmy do Kijowa”, zaproponowała koleżanka. I pojechałyśmy. Pociągiem. Ktokolwiek ze znajomych usłyszał „pociąg na Ukrainę”, otwierał oczy ze zdziwienia, a następnie zaczynał roztaczać wizje szeregu niebezpieczeństw czyhających w takim środku transportu na dwie młode, niewinne osoby. Uważać na przemytników, uważać na celników, uważać na złodziei, uważać na towarzyszy podróży. Strach się bać. „Nie może być tak źle”, pomyślałyśmy. I okazało się, że miałyśmy rację. Podróż pociągiem do Kijowa jest bezpieczna i wygodna. I – przyznaję, że to mnie trochę zaskoczyło – na stację w Kijowie wjechaliśmy idealnie punktualnie!

Czytaj dalej