Blog o Europie Środkowej i Wschodniej. Po mojemu.
Od Estonii po Bałkany, od Czech po Kaukaz.

 instagram pinterest

1
A gdyby tak na wakacje w kwietniu…?
2
Drakula – wampir, tyran czy bohater – recenzja książki
3
Konkurs fotograficzny „Ukraina – Вона”
4
Pocztówka dla Eweliny. Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię – przygotowania do wyprawy
5
Niepolskie Wilno – przewodnik Tomasa Venclovy
6
Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś
7
Lwów, Iwan Podkowa, pielmieni i wareniki
8
Fani Na Wschód polecają: co warto zobaczyć na Słowacji
9
Dacia Romana
10
Czytajcie węgierską literaturę. Warto.

A gdyby tak na wakacje w kwietniu…?

Nigdy nie ukrywałem, że jestem wielkim zwolennikiem podróżowania poza sezonem. Takie podejście ma właściwie same plusy. Mniej ludzi, spokojniej, tańsze kwatery i większy ich wybór. Rumunię odwiedziłem w końcówce maja, Krym na początku czerwca, Litwę, Czechy i Chorwację we wrześniu. W zeszłym roku planowałem wypad na Słowację w kwietniu, który niestety przez pogodę nie doszedł do skutku. No właśnie, pogoda. To jedyny czynnik, którzy może nam jakoś skomplikować życie na pozasezonowych wakacjach. W zeszłym roku o tej porze w naszej części Europy jeszcze leżał śnieg. A teraz? Gdzie najlepiej byłoby się wybrać, żeby skorzystać ze wszystkich zalet podróżowania poza sezonem i dodatkowo złapać trochę wiosennego słońca?

Czytaj dalej

Drakula – wampir, tyran czy bohater – recenzja książki

Ludzie zasadniczo dzielą się na dwie grupy. Tych którym Drakula kojarzy się tylko i wyłącznie z filmowym lub rzadziej książkowym wampirem, oraz tych, którzy łączą tę postać z hospodarem wołoskim Władem Palownikiem. To drugie przekonanie legło u podstaw lwiej części rumuńskiego przemysłu turystycznego, który opiera się na miejscach faktycznie lub rzekomo związanych z krwawym hospodarem. Oczywiście w domyśle jest fakt, że odwiedzamy miejsca, w których bytował pierwowzór literackiego wampira. Przyznam, że sam do niedawna należałem do tej drugiej grupy. Do czasu, kiedy poproszono mnie o napisanie recenzji książki Ilony Czamańskiej „Drakula – wampir, tyran, czy bohater”.

Czytaj dalej

Pocztówka dla Eweliny. Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię – przygotowania do wyprawy

Do pokonania 1100 kilometrów, do zwiedzenia szereg wyjątkowych miejsc związanych z polską historią i kulturą. 27 lipca wyruszamy z Chełma aby po 18 dniach znaleźć się w Odessie. W międzyczasie realizowany będzie projekt, który na celu ma pomóc walczącej z nowotworem dziewczynie – Ewelinie.Jak przygotowywaliśmy się do tej wyprawy? Jaką trasą pojedziemy i ile nas to może kosztować? Przeczytaj, a być może kiedyś ruszysz naszym śladem.

Czytaj dalej

Niepolskie Wilno – przewodnik Tomasa Venclovy

Wilno w świadomości Polaków jest miastem szczególnym. Większość rodaków odwiedzając stolicę Litwy skupia się na szukaniu śladów polskości. Z jednej strony nie ma w tym nic dziwnego. Przez wieki na ulicach Wilna częściej można było usłyszeć język polski niż litewski. Z drugiej historia miasta jest daleko bardziej skomplikowana i wymyka się prostym dyskusjom wokół pytania, czy Wilno jest lub było bardziej polskie czy bardziej litewskie. A gdyby tak spojrzeć na miasto i jego dzieje z litewskiego punktu widzenia? Taką możliwość otwiera przed nami książka Tomasa Venclovy „Opisać Wilno”.

Czytaj dalej

Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś

Kurt Hielscher był niemieckim fotografem. W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku zjeździł wiele krajów europejskich fotografując zabytki, ludzi i przyrodę. W roku 1933 zawitał na tereny ówczesnej Rumunii. Owocem tej podróży była całkiem pokaźna kolekcja zdjęć. Miejsca, które fotografował Hielscher, bardzo często istnieją po dziś dzień. Czasami ma się wrażenie, że stare fotografie różnią się od współczesnych jedynie kolorem. Zupełnie jakby na niemal 80 lat czas stanął w miejscu. Zresztą, zobaczcie sami.

Czytaj dalej

Lwów, Iwan Podkowa, pielmieni i wareniki

Swoją pierwszą i jedyną wizytę we Lwowie pamiętam jak przez mgłę. Były to czasy, kiedy zdjęcia robiło się analogowym „idiotenem”, żeby je potem, o zgrozo, wywołać. Skutkiem tego żadnych fotek z tych wakacji już nie mam, a szkoda. Pamiętam codzienne kursy zatłoczoną marszrutką z i na Sychów. Na każdym kolejnym przystanku dosiadali się nowi pasażerowie, choć zdrowy rozsądek wskazywał, że do busika nie wciśnie się nawet szpilki. Ale przede wszystkim pamiętam pomnik Iwana Podkowy i budkę z pielmieni i warenikami. Żeby znaleźć to drugie, najpierw trzeba było odszukać pierwsze. I tak kilka razy dziennie, wiedziony głodem, szukałem pomnika kozackiego watażki, żeby zaspokoić głód.

Czytaj dalej

Fani Na Wschód polecają: co warto zobaczyć na Słowacji

Jak się ma fajnych fanów na Facebooku zawsze można ich zapytać o radę i rozsądną radę się otrzyma. Ja zapytałem na fanpage’u Na Wschód o Słowację. Co warto zwiedzić i zobaczyć podczas krótkiego wyjazdu? Jakie miasta są najciekawsze, w które miejsca koniecznie trzeba wdepnąć? A teraz mam zamiar tę wiedzę bezczelnie wykorzystać i podzielić się nią z całym światem. Co fani Na Wschód polecają na Słowacji?

Czytaj dalej

Dacia Romana

Noc była spokojna i cicha, jedynie gdzieś w oddali roznosiło się po górach echo wilczych nawoływań. Zupełnie jakby przyroda równiaż zastygła w oczekiwaniu na śmierć. Młody legionista podniósł się ze swojego miejsca i dorzucił drew do dogasającego ogniska. Krąg światła rozszerzył się obejmując brodatych mężczyzn siedzących w nienaturalnych pozycjach ze związanymi z tyłu rękoma. Dwóch z nich prowadziło cichą rozmowę w języku, którego Rzymianin nie rozumiał.

Czytaj dalej

Czytajcie węgierską literaturę. Warto.

Przez ostatnie półtora-dwa lata przeczytałem trzy węgierskie książki. Na wszystkie trafiłem przypadkowo, wszystkie to stare wydania zapomnianych zupełnie lub nieznanych w Polsce autorów. I wszystkie trzy zasługują na najwyższe literackie noty. To oczywiście jedynie malutka próba węgierskiego pisania, ale zdecydowanie zachęca mnie do dalszych eksploracji. I jednocześnie prowadzi do refleksji, że wartościowe rzeczy to nie tylko literatura współczesna. Warto od czasu do czasu odwiedzić lokalną bibliotekę i poszukać zakurzonych tomiszczy, po które nikt dawno nie sięgał.

Czytaj dalej