Jul 11, 2009
Rumuńskie wspomnienia – Sinaia i Sighişoara
Minął już czas jakiś od opublikowania na Na Wschód wpisu wspominającego nasz tegoroczny pobyt w Brasovie. Prawdę powiedziawszy był to czas dostatecznie długi, abym poczuł dyskomfort z powodu zaniechania publikacji kolejnych odcinków cyklu „Rumuńskie wspomnienia”. Czas więc wziąć się w przysłowiową garść i skrobnąć słów kilka o kolejnych miejscach, które udało nam się odwiedzić. Zarówno Sighişoara jak i Sinaia to małe miejscowości położone stosunkowo blisko, będącego naszą bazą wypadową, Brasova. Z tych właśnie względów pierwszej poświęciliśmy jedno popołudnie, drugiej natomiast zaledwie kilka godzin.
To na bank ta sama pizzeria
Pozdrawiam
Miałem przyjemność odwiedzić Sighisoare w lutym br. Przemierzanie jej wyludnionych zakamarków w wieczornej mgle wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że jeszcze do niej wrócę, najlepiej również poza sezonem.
Pozdrawiam,
PS. ostatnie zdjęcie przedstawia cerkiew.
Też polecam odwiedzenie Sighisoary (jak i Rumunii w ogólności) poza sezonem. Wyobrażam sobie, że starówka we mgle faktycznie musi robić wrażenie.
P.S. Dzięki za informację. Zaraz poprawiam.
E no, drogę do pałacu Pelesz z dworca wcale nie jest trudno znaleźć. Przy dworcu są mapy z zaznaczonym pałacem, wystarczy poszukać